wtorek, 27 września 2016

[249] Kapcie z włóczki - kolejana odsłona

A jednak da się coś zmienić w tym moim wzorze nieśmiertelnych kapci, które dziergam już z zamkniętymi oczami (kłamałam, bo oczy mam otwarte, tylko wgapione w ekran TV).
Tak już opanowałam technologię produkcji kapcia do perfekcji, iż nie muszę na bieżąco monitorować postępu prac związanych z jego powstawaniem.
Aby już całkiem wyłączyć się z myślenia wykombinowałam kapcia jednym wzorem:

Pierwsze dwa kapcie robią się same, czyli bez zbytniego przeciążania zwojów mózgowych.

Na zdjęciu poniżej przedstawiam technologię produkcji środkowego wzoru:



Wszystko dzieje się wg wzoru, który opisałam tutaj
Zmienia się tylko ścieg - albo ściągacz, albo same prawe oczka. Ot i cała filozofia! 

czwartek, 1 września 2016

[248] Kapcie "myszki"





 Kapcie powstały z nudów...
Postanowiłam sprawdzić, jak będzie wyglądał szef, gdy zacznę zwężać kapciocha, spuszczając oczka na początku i na końcu robótki.
Wygląda to tak:



Kwestia gustu, ale dla porównania zrobiłam drugą parę, spuszczając oczka na podeszwie:

Zdecydowanie lepiej, prawda?


I tak zupełnie niechcący zrobiłam dwie pary kapciochów:




Takie to było nudne zajęcie, włóczka taka jakaś nudna, myszowata... że aż się prosiło, by tę myszowatość wykorzystać należycie.


No to wykorzystałam!

Teraz mała myszka na małej nóżce wymiata paprochy wąsiskami spod mebli...












środa, 24 sierpnia 2016

[247] Czapka Hełm z pióropuszem

Jeszcze lato, jeszcze ciepło a tu zamówienia na czapki...

By nie zanudzać (bo ileż można o hełmach pisać), pokażę parę fotek cykniętych w biegu:





I to by było na tyle w temacie czapki, co hełmem się zowie...



piątek, 12 sierpnia 2016

[246] Pascal w kiecce - koszulka ręcznie malowana





Zostałam poproszona o namalowanie Pascala w kiecce.
Zrobiłam jak umiałam (no może nie najlepiej, ale za to  najszybciej) i do tego w trudnych warunkach, bo wszystkie pędzle, wyglądały jak dzędzle (albo dendzle), czyli takie zaschnięte frędzle.

Oryginał wygląda tak:


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

[245] Odblaskowe koszulki ręcznie malowane

Dostałam od córki magiczny proszek, co to jak go naświetlić i schować w ciemne miejsce to blask wieki wokół czyni :)
Wsypałam ten proszek do farby i pomalowałam koszulki prostym wzorem.

W jasności wyglądają tak:








Próba zrobienia zdjęcia w kibelku, czyli w kompletnej ciemnicy, rozświetlonej blaskiem malunku, zakończyła się fiaskiem. Próbowałam też zrobić film - coś tam widać, ale żeby oddawał realnie blask bijący od odzieży wierzchniej i abym mogła pokazać go światu, musiałabym skończyć studia podyplomowe na łódzkiej filmówce, na wydziale operatorskim.

Póki co, robię to co umiem najlepiej, czyli cykam fotki na super/hiper wypasionym aparacie (tryb automatyczny). Jak dorwę jakiś instrukieć do niego i opanuję inne funkcje, to wstrzelę tu jakąś artystyczną fotkę.
A tak, to co zwykle, czyli nędzne zbliżenie z fleszem...






wtorek, 12 lipca 2016

[244] Pancerne i bojowe kapcie pokojowe

Bojowe kapcie pokojowe powstały w ramach akcji o kryptonimie "WYKAŃCZANIE".



O szczegółach akcji można poczytać sobie tutaj

Takie akcje mają miejsce cyklicznie, gdy do głosu dochodzą moje mordercze instynkty. Przez cały rok namnoży mi się tysiące kłębuszków, które okupują każdy wolny kąt i panoszą się we wszystkich tekturowych schronach. A jak powszechnie wiadomo - z okupantem walczyć należy!

Dlaczego pancerne?
- Bo robione z grubej włóczki o wzorze przypominającym panterkę, tylko w babskim wydaniu.
Dlaczego bojowe?
- Bo jak nie były jeszcze zszyte, to przypominały amfibie


Przepis trochę zmodyfikowany, ale zasada dziergania podobna to tej.

Zrobiłam dwie pary


 Wywijki tak sobie dodziergałam, by wykończyć okupanta do ostatniej nitki.
Jak przystało na pancerne i bojowe kapcie pokojowe mają one dobrą amortyzację w terenie, izolację termiczną i funkcję wymiatania kurzu spod przeszkód taktycznych.


niedziela, 26 czerwca 2016

[243] Koszulka Pink Floyd

Szybko i na temat - wymalowana w biegu koszulka tuż przed koncertem. Już takie czyniłam, więc poszło "jak z taśmy".

Jest okazja - jest koszulka!







Można było też wdziać żółtą sukienkę, ale ja postawiłam na jeszcze jedną cegłę w murze...