piątek, 12 października 2012

[042] Sweterek Jaś i Małgosia

Tym razem to fantazja podpowiedziała mi bajkowe klimaty. Muszę chyba zakupić sobie jakiś gęsty grzebień do przeczesywania moich myśli rozczochranych i utemperować tę wybujałą wyobraźnię.
Zrywam się w nocy, szkicuję (po omacku i po ciemku) co mi się przyśniło, a potem bez żadnej weryfikacji (czasowo, pracowo, finansowej) zabieram się za realizację. Dziubię i dziubię, by dopasować rzeczywistość co wyobrażenia.
Już się boję tej zimy, bo na moim nocnym stoliku leży stos zabazgranych kartek z kolejnymi projektami, czekającymi cierpliwie na zrealizowanie.

A tym czasem mam zaszczyt przedstawić Państwu scenę z bajki "Jaś i Małgosia" Dla ciekawskich dodam, że Baba Jaga nie doczekała się ekranizacji (choćby na spodach kapci).


PS
Dziubanina to neologizm wynaleziony przeze mnie na potrzeby określenia czynności, które mają związek z szydełkiem, bądź drutem. Coś na pograniczu dzióbania i dłubania.                                                                                              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz