niedziela, 21 października 2012

[045] Perły i róże

Z tym, że perły szklane, a róże z masy termoutwardzalnej :)

Pozwoliłam sobie na powrót do przeszłości, gdy takie połączenie było wielkim hiciorem w naszym butiku. Czasy były prehistoryczne (schyłek komunizmu i nowa era dzikiego kapitalizmu), a zapotrzebowanie na coś oryginalnego, co nie przypominało masówek rodem z ChRL, ogromne.
Ciekawe, czy w obecnych czasach też się przyjmie? Powinnam chyba dorobić kolczyki, może jakąś bransoletkę?
Ostatnio czasu mam mało (zupełnie jakby Ziemia przyspieszała), a pomysły kumulują mi się w głowie, powodując wytrzeszcz oczu i stroszenie włosów na głowie. Chyba jakiś kajet sobie założę i spiszę wszystko, bo takie rozsadzające "myślogłowie" skończy się testowaniem środków farmakologicznych  na migrenę:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz