sobota, 10 listopada 2012

[051] Szary kaptur

Ja to lubię sobie życie utrudniać!
Nie dość, że wymyśliłam nowatorskie zawijanie kaptura, to jeszcze wykonałam z cieniutkiej włóczki, by się urobić po łokcie.
Warto było jednak posiedzieć trochę dłużej, bo z efektu jestem zadowolona.
Szarość dominuje, ale tylko dlatego, że zamówiłam za dużo włóczki w tym odcieniu.
Z braku modelki prezentuję kaptur "na płasko", co oczywiście nijak nie oddaje jego piękna. Może jak uda mi się dorwać kogoś, kto pozwoli sobie nasadzić to cudo na głowę i wystawi się w kierunku obiektywu, to zaktualizuję zdjęcia.

Póki co prezentuję przód:

A teraz tył:

No i bok:

A tak prezentuje się na duchu:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz