czwartek, 22 listopada 2012

[060] Roztrojenie

Mając na uwadze fakt, że jestem szczęśliwą posiadaczką drobniutkich, drewnianych koralików, których na obecnym rynku ze świecą szukać trzeba - zapragnęłam zrobić coś wyjątkowego.
Postawiłam na asymetrię, ale nie na żywioł, więc musiałam pilnować "kaskadowości krągłości".

Powieszony naszyjnik żyje jednak swoim życiem, a wypracowana "kaskadowość" bimba sobie i ma głęboko w kulce to, co autor chciał przekazać.

A oto sprawca moich frustracji:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz