sobota, 23 lutego 2013

[096] Niech żyje asymetria!

Cóż ja poradzę, że lubię asymetrię. W miarę możliwości staram się stosować ją we wszystkich moich tworach.
W kamizelce też.
Ta akurat jest najprostsza i jedyna, która mi pozostała. Tak oto działa sentyment do pierwszego dzieła.

Próbowałam kiedyś zastosować asymetrię w skarpetach, ale odkąd przy każdej okazji słyszałam, że noszę garderobę nie od pary, to zaniechałam eksperymentów na ocieplaczach nożnych. Za to sweterek z jednym rękawem ażurowym nosiłam dzielnie, będąc głucha na teksty typu: "Oj, rękaw pani odpadł".

Zatem:  
                                                        NIECH  ŻYJE ASYMETRIA!!!

5 komentarzy:

  1. Dobre z tym rękawem :))) Nie ma to, jak oryginalność. Ja lubię! Kamizelka super! Niedawno zrobiłam sweterek z bukli, taki z rozszerzanymi rękawkami, wiele cierpliwości mnie to kosztowało. Jeśli chodzi o robótki ręczne, to mam raczej słomiany zapał :/ Coś zacznę robić, potem chowam do szafy na pół roku, a jak sobie przypomnę, to dokończę, albo i nie. I podziwiam Twoje samozaparcie w dzierganiu, Mado :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mnie z wiekiem to samozaparcie siada. Łapię się już za prostsze formy i tylko takie, które są mniej czasochłonne.

      Za to pamiętam chodnik, który "wydziubałam" taką specjalną igłą, która robiła pętelki. To był dopiero wysiłek! Tak się zaparłam zadnimi kończynami, tak się zawzięłam, że na przednich kończynach dostałam pęcherzy a jęzor miałam pogryziony do krwi.
      Za druciki też się już nie wezmę, bo musiałabym cały warsztat sobie organizować, okulary zakładać, lampę i lutownicę podłączać, lupę instalować...
      Zanim bym to wszystko naznosiła, to już by mi zapał uleciał.

      Pozdrawiam z tego miejsca wszystkich cierpliwych i tych, którzy na jej brak narzekają :)

      Usuń
    2. Druciki ja czasami też na oślep plączę :) Potem na zdjęciu widzę, że coś namieszałam. Oczy już nie te.
      Ostatno wzięłam się za frywolitkę i też miałam wielki zapał, a skończyło się na tym, że zrobiłam córce naszyjnik.. Taki prosty, żadne wielkie halo, a już nic więcej nie chciało mi się robić. Chociaż.. zrobiłam jeden kwiatek 3D, drugi (do pary na kolczyki)nie wyszedł i rzuciłam wszystko :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Bardzo fajnie i pomysłowo zrobiona kamizelka,takie coś innego:
    )Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję - uwielbiam wszystkie takie cosie inne.

    OdpowiedzUsuń