piątek, 1 marca 2013

[097] Lekkie bransoletki z koralików drewnianych

... czyli "zapchajdziura", jak się nie ma nic ciekawszego do pokazania:)

Ale tak między Bugiem a Odrą - oryginalna propozycja bransoletki, będąca w opozycji do innych propozycji. Bez tych charmsów, świecidełek i dyndałek. Nie uważam, oczywiście, że na te wszystkie Shamballe, Cruciani, Bananani itp. należy od razu strzelić focha, bo są wszędzie reklamowane, aż do... znudzenia.
Po to jest duża oferta innych, mniej rozdmuchanych medialnie wzorów, by móc w niej przebierać.

Ja się niestety nie wysiliłam ze swoją propozycją, jeśli chodzi o wzór. Prostota wszak też ma swój urok:)



A tu pojedynczy egzemplarz.


2 komentarze:

  1. Bardzo ładne branzoletki, właśnie takie inne:)Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! Taki jest właśnie urok prostoty. Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń