niedziela, 10 marca 2013

[100] Bordowy sweter

Sweterek zrobiłam dla siebie, dziergając go przed telewizorem. Lubię tak dla równowagi zająć się przerywnikiem, po który mogę sięgnąć, gdy akurat coś dobrego nadają w TV.
Pod ławą, w specjalnym koszyku  leżą zawsze w gotowości bojowej jakieś robótki, łatwe w robocie - takie łopatologiczne, nie wymagające liczenia, myślenia i gapienia się na robótkę.
Tu muszę przyznać, że najpierw opanowałam bezwzrokowe dzierganie, a dopiero potem bezwzrokowe pisanie na klawiaturze. Moje ręce zatem żyją swoim życiem:)

A oto wynik ich samowoli:





Zdjęcie kiepskiej jakości, dlatego spieszę wytłumaczyć, że sweterek zapinany jest na jeden guzik i do tego asymetryczny, tak, jak lubię:)

2 komentarze:

  1. Bardzo ładny sweterek, śliczny kolorek:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję:) Przyznam się, że gdzieś tam w moich wyobrażeniach, sweterek miał mieć taki szalowy (szalony, puszysty, wysoki) kołnierz.
    Wyszło plaskate, lejące się kołnierzysko. W procesie tworzenia, nie mam sobie nic do zarzucenia - zatem winna jest włóczka:)
    Kolorek ładny, do reszty muszę się przyzwyczaić.

    OdpowiedzUsuń