piątek, 12 kwietnia 2013

[112] Złotonośne poplątanie

Jako osobnik cierpiący na chroniczną nadreaktywność kończyn górnych, gonitwę myśli i natłok pomysłów - nie mogę pozwolić sobie by wieczory spędzać jałowo, czyli bezrobotnie.

Siadłam więc sobie przed telewizorem i poplątałam wszystko, co akurat mi pasowało.
Efekt przedstawiam na załączonym zdjęciu:


1 komentarz: