niedziela, 19 maja 2013

[126] Pink Floyd - The Wall

Nie mogłam sobie odmówić namalowania. Sentyment mnie jakiś dopadł. Uwielbiam tamte klimaty!



4 komentarze:

  1. Szalejesz... od razu dwie koszulki :) dla Ciebie, czy dla Twojej latorośli :), chociaż młodzież chyba woli inne klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację - szaleję, albo oszalałam już do reszty, bo są takie chwile, że czuję przymus zrobienia czegoś, pod wpływem iskry jakieś. Zupełnie jak z tym hełmem rycerskim.
    Co do latorośli - na szczęście muzycznie nadajemy na tych samych falach. Jak ja hałasuję, to one słuchają, a jak one dorwą się sprzętu, to też mnie kręci ich muzyczny świat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super że macie takie same pasje - koszulki superowe !

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy też pasje osobiste, którymi się nie dzielimy. I taki stan rzeczy szanujemy:)
    Co do wspólnej muzyki - ma to też złe strony - dwa dni szukałam płyty Simona & Garfunkela. Okazało się, że młodsza latorośl pożyczyła sobie. A Bob Marley przepadł! Żadna nie chce się przyznać!
    Tylko koszulki mamy swoje, bo w trzech rozmiarach są, na szczęście:)

    OdpowiedzUsuń