piątek, 19 lipca 2013

[142] Green double bubble





Pablo Picasso miał swój okres błękitny (bo mu ino niebieska farba została), a ja mam swój okres zielony, bo kiedyś nakupiłam zielonych koralików całe pudło!




Nadłubałam tych naszyjników kilka, a zdjęcie mam tylko jednego, bo reszta rozeszła się po świecie.




Fajna ozdoba na te wszystkie szare dni roku bez słońca i zieleni.

8 komentarzy:

  1. Kiedy tu nie wpadnę, zawsze pokazujesz same piękne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Te same słowa mogę powiedzieć po wizycie na Twoim blogu.
      Pozdrawiam zielono, słonecznie i błyszcząco!

      Usuń
  2. świetny naszyjnik :) i do tego widać jak się układa na szyi :)))) może zrobisz jakiś tutorial jak zrobić takie cudo?

    OdpowiedzUsuń
  3. Aga, ja już wszelkie skomplikowane schematy mam poza sobą. Nie dla mnie siedzenie z linijką nad kartką. Teraz robię same łopatologiczne rzeczy, prosto z głowy, tak, by móc jednocześnie coś czytać lub oglądać. W tym przypadku jest to klasyczne okręcanie koralików wokół linki. Ja z czystego lenistwa robię to szydełkiem, bo do nawlekania igłą musiałabym okulary zakładać. A w brylach nie mogę jednocześnie telewizji oglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj,
    Fajny naszyjnik. Osobiście bardzo lubię takie ozdoby szyjne własnoręcznie wykonane.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo łdny naszyjnik. Ani za dużo ani za mało tych perełek

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny, skromny. Dobre połączenie kolorystyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A, dziękować, dziękować - grunt, że "na czuja" można go zrobić, macając koraliki i dłubiąc szydełkiem, oglądając telewizję... po prostu przyjemne z ... przyjemnym:)

    OdpowiedzUsuń