niedziela, 10 listopada 2013

[159] Czapki typu "Hełm Rycerza". Rozmiar L, M, S.

Ogłaszam otwarcie sezonu na Hełmy Rycerskie. Mam już taką wprawę, że mogłabym dłubać z zamkniętymi oczami, pod warunkiem, że będę pracować na znanej włóczce i określonych rozmiarach. A żeby nudą nie wiało - podrasowałam przyłbicę - jest "z dziobem", jak oryginał.

Ten jest dla Dużego Rycerza...

 ...ten dla Małego Rycerza.

W tamtym sezonie stwierdziłam, że już dość, a w tym musiałam koniecznie wypróbować nowy patent na przyłbicę. I tak się złożyło, że dostałam zamówienie na dwa okrycia głowy.


A oto rozmiar średni, czyli damski:






Zostało mi trochę włóczki, to w wolnej chwili opracuję hełm dla Bardzo Małego Rycerza :)


11 komentarzy:

  1. Odlotowe te hełmy! Masz pomysły... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł podesłała mi córka w tamtym roku, z Kwejka, a ja tylko modyfikuję. Mam swój wypracowany sposób na grzebień, teraz wyrobiłam przyłbicę, a następny ma być ze szczotką na czubie :) Póki co hełmu lorda Vadera jeszcze nie robię, ale projekt na hełm Wikinga mam już w głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No "czapa" Wikinga na pewno będzie odjazdowa :) Już sobie wyobrażam :)

      Usuń
  3. Jest świetny! Niedawno zobaczyłam czapkę w tym stylu na jakimś zdjęciu w sieci i pytałam syna, czy by nie chciał takiej. Syn kiedyś prawie się zapisał do bractwa rycerskiego, ale wtedy był jeszcze nieletni i nie chcieli mu pozwolić mieczem wywijać, więc się na nich obraził. Pomyślałam, że może przez sentyment taką by chciał, ale chyba dalej jest obrażony, bo nie chce. Ale jak zrobisz hełm Wikinga, to kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje Starsze Dziecię (a jest płci żeńskiej) zażyczyło sobie czapkę - hełmofon czołgisty (ostatecznie może być pilotka). Prośbę swą argumentuje tym, że nosi słuchawki na pałąku, a one ani pod, ani nad czapką nie sprawdzają się. Mam tak przekombinować, by dało się zamontować głośniczki w nausznikach, ale zdemontować do prania. To ja już zdecydowanie wolę bractwo rycerskie, Wikingów, czy innych Rzymian i Greków, bo nie trzeba tam elektroniki wszywać w hełmy:)

      Usuń
  4. Takie hełmy już widziałam ale za każdym razem jak coś takiego widzę, to zastanawiam się, czemu jeszcze w sklepach nikt nie wpadł na tak oryginalny pomysł na czapki-hełmy? Ale to dobrze, bo wtedy Ty masz więcej roboty i...zbytu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaderskie jest takie nakrycie głowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń