piątek, 20 grudnia 2013

[168] Życzenia

Robiąc prezenty dla rodzinki i znajomych, jak co roku wrzuciłyśmy na warsztat masę solną.
Tym razem zabarwiłyśmy część kawą rozpuszczalną, do białej wlałyśmy olejek rumowy.
W trakcie wypiekania po chałupie unosił się zapach czarnego trunku z prądem, co z całą pewnością podprogowo zadziałało na nasze kolejne "dzieła".
Zabawa była przednia, bo postawiłyśmy na przedszkolną prostotę, czyli cały artyzm  polegał właściwie na... braku artyzmu. Uśmiałyśmy się po pachy, bo w tym tworzeniu rzeczy prostych w przekazie zabrnęłyśmy w ślepą uliczkę sztuki, bez sztuki. Niektóre sztuki nie nadawały się do wystawienia na widok publiczny, znaczy się pokazania w internecie. Ale jeśli jest ktoś o tzw. bujnej wyobraźni i zechce jej użyć na okoliczność tej opowieści, to spieszę dodać, że poza obiektywem pozostał świecznik - CZOŁG, z tee - lightem w wieżyczce, anielica z dziurą w brzuchu (wyglądająca jak ósmy pasażer Nostromo), Offca z palącym się tyłkiem i narąbany jak Pinokio Św. Mikołaj.
Teraz zaprezentuję tylko te świeczniki, które mogą wywołać ino bezpieczny uśmiech, ale nie dziki rechot:

Oto "Wymiękający Bałwanek"

Zsunął się nieborak ze skarpy, bo wypatrywał pierwszej gwiazdki. Na szczęście zdążył się zapiec, zanim na dobre nie pacnął dolną częścią w blachę.
Jego kumpel - "Nadźgany śpiewak kolęd" pomimo zastosowanego usztywnienia w postaci kołka, który zasadzono mu od kapelusza do zada, podzielił los kompana i też zjechał ze skarpy.


 Następny był "Kot po Pawulonie" Biedny sierściuch doznał takiego zwiotczenia, że zawisł na oponie, aż mu piłka z łap wypadła.


Młoda Para...

... bez komentarza. Mam tylko cichą nadzieję, że Państwo Młodzi (ci z krwi i kości, a nie z mąki i soli), mają elementarne poczucie humoru, bo jak nie, to mamy przerąbane:)

Jeśli ktoś ma chęć na zabawę w podobnym stylu, która kosztuje tyle co pół kilo mąki i prawie tyleż samo soli, to podaję PRZEPIS NA MASĘ SOLNĄ:



1 1/2 kubka mąki pszennej, 
1 kubek soli 
1/2 kubka mąki ziemniaczanej 
ciepła woda, tak 3/4 kubka
oliwa - łyżka lub dwie
Jeśli zależy nam na bardzo gładkiej masie, to zafundujmy sobie mąkę tortową i bardzo miałką sól.
Składniki wsypujemy do miski, mieszamy starannie. do wody wlewamy oliwę i zalewamy masę. Ja początkowo robię rzadszą masę, by sól miała szansę rozpuścić się trochę. Potem zagęszczam dodatkowo mąką. Jeśli chcemy mieć kawowy kolor masy, to możemy dodać do ciepłej wody parę łyżeczek kawy rozpuszczalnej.
 


Aby złożyć życzenia w świątecznej atmosferze, posiłkuję się zdjęciem pierniczków, które z całą powagą  wykonał mój Młodszy Dzieć:





Wszystkim odwiedzającym me skromne "cyberprogi", którzy dobrnęli do tego miejsca, pragnę złożyć świąteczne życzenia:
1. Samych pogodnych dni w roku;
2. Sukcesów;
3. Życzliwych ludzi dookoła;
4. Poczucia humoru, które pozwoli przetrwać w tych dniach, gdy pierwsze trzy punkty z jakiś powodów nie spełnią się;
5. Czasowstrzymywacza, albo chociaż gumowego czasomierza;
...
 Spełnienia marzeń!


7 komentarzy:

  1. super pomysł z tą masą solną :)

    Wesołych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając ubawiłam się do łez :) Przypomniało mi się jak parę lat temu mieliśmy podobną jazdę z masą solną. Ja i moja córka ratowałyśmy mojego syna przed jedynką z plastyki. Czas był chyba ten sam, bo miał ulepić Mikołaja z rodziną. Internetu nie było, żeby coś się dokształcić, ale córka się dowiedziała mniej więcej jak zrobić masę (raczej mniej niż więcej). Syn stwierdził że się nie zna i ma to w nosie, więc my dzielnie wzięłyśmy się do dzieła. Ło Matko i Córko, co nam wyszło. Mikołaj był totalnie pijany, więc się położył, Mikołajowa była bardzo nie przyzwoita, bo dość że się położyła na wznak, to jeszcze rozłożyła nogi, a zamiast choinki wyszła za przeproszeniem kupa dinozaura. Ale do tej pory z córką płaczemy ze śmiechu na samo wspomnienie. Wasze wytworki wyszły świetne i żałuję, że nie pokazałaś reszty :) A pierniczki również są super. Ode mnie też, proszę, przyjmij razem z rodzinką najlepsze życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia.
      Co do masy solnej. Ma ona taką moc podstawową, że jest tania. A jak coś mało kosztuje i się w trakcie pracy popsuje, to pozostanie tylko KUPA śmiechu i MASA wspomnień. Jak modeluję coś z Fimo, to czuję przymus, spięcie i artystyczne zadęcie, że wyjść musi:)

      Usuń
  3. Wesołych świąt i worka prezentów pod choinką życzę:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świeczniki bardzo udane, a twórca pierniczków, to prawdziwy artysta! :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń