sobota, 27 lipca 2013

[144] Ametystowy naszyjnik





Namęczyłam się nad tym naszyjnikiem, a zdjęcia zrobiłam takie, że efektu mojej pracy nie oddają :(




Połączyłam wszystkie fiolety, jakie miałam w posiadaniu...bo same ametysty są ciężkie i w takiej ilości nie dałoby się uzyskać efektu puszystości.



Najbardziej podoba mi się "kółkowy element ozdobny"






"Nadziubałam" się nad tym kółkiem, oj "nadziubałam"!

wtorek, 23 lipca 2013

[143] Drewniane i polątane

Koniec z zielonym! Czas na drewno!


Moja ulubiona wersja autorskich naszyjników z cyku: "ponawlekał i zaplątał". Robi się prosto. Najpierw szykuję sobie kilka sznurów z dużymi elementami, a potem siedząc przed telewizorem, udając pajęczycę, oplatam sobie te elementy siecią cieniutkich nici i drobnych koralików. Robota prosta i przyjemna (a co najważniejsze - nie wymaga zakładania okularów!)
Na modelce moja telewizyjna łopatolagia prezentuje się tak:



A co najważniejsze -  naszyjnik cieszy robotnicę i nosicielkę i jest regulowany!

Dla przypomnienia pokażę inne drewniane poplątańce:








Brakuje kilku, ale poszły sobie w świat, zanim zdążyłam je uwiecznić




piątek, 19 lipca 2013

[142] Green double bubble





Pablo Picasso miał swój okres błękitny (bo mu ino niebieska farba została), a ja mam swój okres zielony, bo kiedyś nakupiłam zielonych koralików całe pudło!




Nadłubałam tych naszyjników kilka, a zdjęcie mam tylko jednego, bo reszta rozeszła się po świecie.




Fajna ozdoba na te wszystkie szare dni roku bez słońca i zieleni.

środa, 17 lipca 2013

[141] Galaktyka Quatro

Kiedyś kosmicznie się nudziłam wpatrując w pudło z astronomiczną ilością perełek szklanych we wszystkich odcieniach zieleni. A może by tak powołać do życia kolejną Galaktykę? - pomyślałam.
Na początku był chaos, potem myśl, a za nią dzieło się stało...


I tak oto jestem twórcą czwartej Galaktyki...






Wygląda co prawda, jak kometa, ale liczy się pierwsze skojarzenie i tego będę się trzymać!

Ciekawym elementem ozdobnym jest zielony agat, zamknięty w mniejszej kuli, która z kolei mieści się w większej. Trzeba nieźle wytrzeszczyć oczy, by się domyślić, co tam obija się o druciane ścianki:)


poniedziałek, 15 lipca 2013

[140] Perły Wikingów

Cóż ja poradzę, że takie skojarzenia posiadam...
Ani to z perłami nie ma nic wspólnego, a z Wikingami tym bardziej.
"To", zostało zrobione z elementów, które tak jakoś same wpadły mi w ręce... a jak już wpadły, to je powiązałam ze sobą :)
"To" prezentuje się tak:



W skład "Tego" wchodzą 3 (słownie: trzy) bransoletki (na bogato!),


które na ręce prezentują się tak:


Wszystko mieni się perliście, z zadziwiającą "wikingową" elegancją.
A może to propozycja biżuterii dla Gota? Nieee, za mało mroczna.
Za mało "wikingowa', za mało mroczna, ale za to świetlista i perlista!

czwartek, 11 lipca 2013

[139] Kolorowe szkiełka

Zrobiłam kiedyś przy okazji siedzenia przed telewizorem szklaną bransoletkę. zamarzyło mi się dorobienie naszyjnika do kompletu .



Szkiełek zostało, czasu przed telewizorem też się trochę zebrało... to i powstał niejako "rzutem na taśmę" drugi komplet :)






piątek, 5 lipca 2013

[138] Miętowo

Zrobiłam kiedyś taki lekki naszyjniczek z sieczki awenturynu i drobnych koralików. Taki leciutki, zwiewny o orzeźwiającym, miętowym kolorze.



Kiedyś, dawno, dawno temu, wszystko, co wychodziło spod moich rąk było wypracowane, wcześniej wyrysowane, co do ruchu i materiału. Liczone: pięć w prawo, sześć  w lewo, jeden w górę... itp. Obecnie wszystko, co robię jest skazane na żywioł. Na pytanie: "Skąd miałaś wzór?" (np. na sweter), często odpowiadam: "z głowy". Widocznie na tym etapie poukładanego życia, gdy większość spraw mam pod kontrolą, moje "twórcze JA" domaga się chaosu, żywiołu i nieprzewidywalności :)
Zdecydowanie symetrię i porządek wolę podziwiać u innych.

wtorek, 2 lipca 2013

[137] Szklana pogoda - szklana ozdoba

Tak mnie uziemiło w niedzielę przed telewizorem, że przy okazji wyplotłam sobie bransoletkę ze szklanej sieczki.



Jak mnie znowu uziemi, to mam już przygotowany szklany grunt pod naszyjnik :)