niedziela, 23 marca 2014

[182] Etui na telefon - KROKODYL

Jest to etui, które powstało podczas akcji -WYKAŃCZANIE



Sezonowo, aby przewietrzyć "magazyny", wyciągam resztki, których za mało jest do tzw. wielkich projektów, a stanowczo za dużo, by udawać, że ich tam nie ma. Siedzi sobie w pudle taka resztka jedna z drugą, rozpycha całą przestrzeń i zatruwa mój umysł przy okazji. Sama świadomość beznadziejnej sytuacji i tego, że nie panuję nad tym bałaganem doprowadza mnie do szału.
I tak wygląda geneza akcji WYKAŃCZANIE.
Wyjmuję pudło, wyciągam resztki i zamóżdżam się nad nimi intensywnie. Jak coś wymyślę, to mam radochę, że wykończyłam resztki, zanim one mnie wykończyły. Zrobiłam luz i czuję się jak spełniony artysta, zdziwiony trochę, co prawda, że coś mu się udało. Czasem odczucie jest mniej artystyczne, za to bardziej prozaiczne. Grunt, że jest zaprowadzony porządek, nic się nie szwenda i nie zagraca kątów.

Tym razem wyjęłam włóczki, pozwijałam w kłębki i wymyśliłam sobie, że zrobię SOWĘ.
Nabrałam oczka na druty i tak od tego momentu moja praca zaczęła żyć swoim życiem. Pomysł ewoluował do samego końca. A na końcu było już wiadomo, że to nie sowa, tylko KROKODYL!



Całkiem miły ten krokodyl mi wyszedł. Jak zwykle udało mi się zasadzić mu pod ogon telefon (największy to Samsung Galaxy S2). Aby zawartość była bezpiecznie schowana, to krokodyl dla dobra sprawy potrafi złapać się za ogon.

O tak:


Dużo tych resztek to ja nie wykończyłam przy takiej jednorazowej akcji, ale za to mam tak dziką satysfakcję, jakbym budując kajak, wynalazła patent na łódź podwodną z atomowym napędem.
I póki co, mam zamiar napawać się tym drobnym sukcesem.

A sowy? Poczekają, aż mnie znowu jakaś wykończeniowa wena dopadnie...

9 komentarzy:

  1. Rewelacyjny krokodyl! Nawet zęby ma straszne :) Dzika satysfakcja jest jak najbardziej uzasadniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największą radochę miałam jak mu zasadziłam zębiska w paszczę. Stał się przez to taki wiarygodny :)

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się włóczkowa ewolucja - gady przed ptakami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadziwiające jest to, że w "projekt - KROKODYL" włożyłam więcej pracy niż materiałów. Jakby przełożyć na kasę, to myśl techniczna jest tu najdroższa:)

      Usuń
  3. Witamy!
    Zapraszamy do udziału w Konkursie na Nieoficjalny Blog Roku 2014.
    Szczegóły znajdziesz tutaj: http://nieoficjalny-blog-roku.blogspot.com/

    Serdecznie pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne!!! Jak zrobić takie etui? Bardzo mi się podoba, też bym takie chciała sobie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HA! Teraz to ja nie mam pojęcia, jak to wymodziłam. Tak dawno to było... Serio - bo ja to tak "na czuja robiłam" - z marszu. Pewnie, jakbym teraz chciała zrobić krokodyla, to wyszedłby mi hipopotam:)

      Usuń
  5. Bardzo pomysłowe etui.Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Sporo wysiłku mnie kosztował ten komplet uzębienia dla stworzenia :)

      Usuń