sobota, 5 kwietnia 2014

[184] Etui na telefon - GEKON

Kolejna praca z cyklu "wykańczanie".





Zabawa jest z tym taka: mam ściśle określone kolorystycznie i ilościowo resztki włóczki i muszę zrobić COŚ.
I zaczyna się gonitwa myśli - pomysłów roi się milion pięćset sto dziewięćset - latają wokół głowy, trzeba tylko w odpowiednim momencie przycisnąć przycisk STOP!

Tym razem powstał rozjechany GEKON:



Dzieć mój młodszy zwrócił mi uwagę, że wszystkim zwierzakom zasadzam wszelkie przedmioty od tyłu strony. Komentarz do moich dzieł był obszerniejszy i sugerował co nieco, więc chcąc udowodnić Dzieciu, że wysnuta przez niego teoria nie do końca się sprawdza - zasadziłam telefon GEKONOWI od przoda, co wcale nie znaczy, że przez paszczę. Innym razem rozpruję brzuch i wszyję zamek!

3 komentarze:

  1. Czemu zaraz rozjechany :)? Bardzo sympatyczny. Telefon na pewno nie zmarznie w takim fajnym etui. Zapraszam do mnie na Candy urodzinowe

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Pomysł na etui, jak zwykle udany. Fajnie, że można je zapiąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja - przydatny i nietuzinkowy !

    OdpowiedzUsuń