środa, 8 października 2014

[196] Gruby sweter

Sweter gruby, jak widać.
Ciepły, wygodny i powstał przez pomyłkę.
Początkowo miał być cały czarny, ale wyjęłam inną włóczkę, niż zamierzałam. Dziergałam sobie radośnie, wyciągałam motek za motkiem ze schowka, aż okazało się, że więcej motków nie ma.
Jak widać na załączonym obrazku, robótkę zaczęłam od prawego rękawa, poprzez dekolt, aż przymusowo zakończyłam na łokciu lewego rękawa. Pruć? Nienawidzę! Kombinować, co dalej - uwielbiam! Tak, uwielbiam kombinować, ale w tym przypadku - przekombinowałam. Miałam włóczkę szarą w dwóch odcieniach, co mi po "czapkach - hełmach" została, więc brnęłam dalej.
Dokończyłam rękaw, nabrałam oczka pod biustem i kombinowałam dalej...
Sweter ciepły, teraz przekonuję siebie, że też ładny. A co mam zrobić? Będę nosić! Na zdrowie!






2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy i oryginalny. A jak jeszcze piszesz, że ciepły to w ogóle super. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki grubaśny, że pod żadną kurtkę nie wejdzie :) Ale w tyłek ciepło... i szyję chroni... zaczynam się powoli przyzwyczajać.

      Usuń