niedziela, 23 listopada 2014

[200] Ubranko na termofor

Szaleństwa ciąg dalszy. Wyrabiając resztki włóczek - tworzę świąteczne prezenty.
Pomysł w samą dychę!
Sezon grypowy, ludziska garną się do ciepła. A co jest najlepszym i najszybszym ogrzewaczem (oprócz psa i kota, oczywiście)?
TERMOFOREK!
Bo kto nie posiada żadnego zwierzaka, a w łóżku sypia sam, ten może cierpieć na syndrom niedogrzania.
Od wieków ludziska dogrzewali się wszystkim, co dorwali. Kiedyś takie ustrojstwo nazywało się SZKANDELA (serio - o historii dogrzewnictwa przeczytałam TUTAJ
Brzmi to jak jakieś narzędzie tortur. Pozostawione na dłużej w łóżku dziurę w posłaniu uczynić może. O przytulaniu zapomnij:)
Nie to, co poczciwy, gumowy termoforek...



Pomyślałam sobie, że termoforki, to gadżety akurat na czasie, więc ubieram te golizny gumowe w milusie opakowania. Zostały mi jeszcze dwa ogrzewacze, włóczka jakaś też się znajdzie, tylko (o dziwo!) gorzej z pomysłem. Nie chcę robić takich opakowań - sweterków, inspiracji mi brak, więc ogłosiłam przerwę w produkcji i zajęłam się innymi projektami. Jak mnie natchnie, to ruszę do pracy z energią. Nic na siłę...

Póki co, prezentuję Ciasteczkowego Potworka od (d...) tzn. tyłu strony:


6 komentarzy:

  1. Świetny ten ciasteczkowy potwór, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny jest ciasteczkowy termofor :) a może teraz zrobisz wersję OFFco-termoforkową albo pingwinkową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest myśl! Pierwszy termofor, to całkowity spontan, drugi z rozbiegu, trzeci z lenistwa, a te dwa pozostałe to już muszę jakoś dopieścić. Stąd ten przestój. Zrobię przegląd włóczek i może w końcu wymyślę przyzwoity projekt :)

      Usuń
  3. Boski! naprawdę świetny pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł na termofor, bardzo rozweselający :) zapraszam również do mnie, dziś właśnie termofor w roli głównej, iglanitkaraczekpara.blogspot.co.uk
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń