poniedziałek, 26 stycznia 2015

[210] Kapciochy z resztek włóczek

Chcąc upchnąć w szafie karton z resztkami włóczek, muszę najpierw domknąć jego wieko. Dopychanie kolanem na nic się zda, bo pudło jest tektury, a nie z gumy. Przełożenie części zawartości też nie wchodzi w rachubę, bo wyczerpałam już wszelkie możliwości upychania po kątach. Nie pozostało mi nic innego, jak przerobienie tyle włóczek, ile się tylko uda, by pudło wróciło na miejsce.

Zrobiłam zatem takie kapciochy:


Cyknęłam im szybkie zdjęcie a potem wyprowadziłam z domu i oddałam w dobre ręce - albo ściślej - nogi:)

2 komentarze:

  1. Superowe kapciochy! Bardzo pogodne i cieplutkie. Na te pogody teraz to już w ogóle są jak znalazł:)
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre kapcie, będziesz miała dla gości jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń