sobota, 30 stycznia 2016

[233] Narzutka jako zamiennik szala, chusty czy poncho - jak zrobić?

Znudziły mi się swetry rozpinane, więc szukam jakieś artystycznej alternatywy.

Obecnie stawiam na narzutki/ otulaki - mniejsza o nazwę, grunt, że jest ciepło, funkcjonalnie
i co najważniejsze - oryginalnie.

Jakiś czas temu wydziergałam taką narzutkę:


Prosta w robocie, ścieg "telewizyjny" - kompletnie nie zaprząta głowy - można z powodzeniem dziergać i oglądać TV, albo czytać książkę. Relax w pełnym tego słowa znaczeniu.

Technologia produkcji opiera się na wydzierganiu czegoś na kształt pasa startowego, takiego większego odpowiednika szalika. Potem zszywa się końce, składa na pół i zszywa środek połówek, zostawiając otwory na ręce.


Na zdjęciu widać zszycie (pionowe - początek z końcem pasa i poziome - u góry, na prawo
i lewo). Wgłębienia po bokach to otwory na ręce. Całe zszycie przedstawia literę "T". Potem wystarczy rozłożyć toto, wsadzić łapki w otworki i już gotowe!

Narzutka zrobiona jest z leciutkiej włóczki typu boucle, dlatego jest taka "lejąca".





To jest wersja "rozlazła". Spokojnie można złapać wiązaniem/guzikiem obie części na wysokości biustu i już mamy coś w typie kamizeli.



Ja zdecydowałam się na taką "fruwajkę", gdyż poprzednio poczyniłam MEGA ZAMOTĘ


i tą w razie potrzeby mogę się otulać. Mega Zamota jest dziergana innym sposobem, ale też działa.  Ma tę zaletę, że jest innego koloru i nikt mi nie zarzuci, że coś mi się skurczyło w praniu, jak zobaczy mnie dzień po dniu w narzucie z tego samego materiału :) 

 



1 komentarz: