wtorek, 9 lutego 2016

[235] Mitenki

W dobie ekranów dotykowych, cofamy się do czasów rękawiczek bez palców.

       Dzieć mój Młodszy zgubił swoje czaderskie rękawiczki kompatybilne ze smartfonem, więc zostałam poproszona o wydzierganie mitenek, które pasują absolutnie do wszystkich urządzeń.



Przy okazji dziergania tych oto mitenek olśniło mnie, że to może być świetny sposób na prezenty dla rodzinki i znajomych. Włóczki to to nie żre dużo, można wykorzystać resztki, zatem uruchomiłam telewizyjną manufakturę (telewizyjna dlatego, że moja fabryka mieści się na fotelu przed telewizorem). Całe "Gwiezdne Wojny część VI" napitalałam drutami, aż się żyłki topiły.




Dzieć mój Starszy, gdy zobaczył takie ustrojstwo, to "na ten tychmiast"  zażyczył sobie jeden egzemplarz z zastrzeżeniem, by był on bez ozdóbek, rzecz jasna. Szkoda, bo taki bez niczego jest nudny w dzierganiu... ale jak "rzecz jasna" było dodane z naciskiem, to nie śmiałam już niczego sugerować. Wynudziłam się więc trochę przy tym dzierganiu...



Łapska Dzieć mój Starszy posiada spore, więc zmuszona byłam tu i ówdzie oczka jakieś dodać.


         Dziergam więc sobie te mitenki z resztek włóczek i cieszę się w duchu, że Dziecie moje nie zażyczyły sobie skarpet, bo "dziubanie" na 5 drutach to nie jest praca, przy której wypoczywam :)
A z drugiej strony - na co im skarpety do smartfonów?

2 komentarze:

  1. Fajniste mitenki - też nie lubię skarpet robić ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne mitenki a ja chciałam Ci podziękować za opis wykonania czapki z postu 162 zrobiłam prawie całą w/g Twojego opisu z lekkimi zmianami typu wzór i wysokość i się udało chociaż jak będę robić drugą to zrobię ciut wyższą ale dzięki opis super. pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń