czwartek, 20 października 2016

[250] Stalowa kiecka...

... z nierdzewnej włóczki :)
Tak mi się skojarzyło, po tym jak wprawiłam w konsternację moją znajomą.

- Właśnie skończyłam stalową kieckę - zakomunikowałam.
- Czyli taką zbroję? - doprecyzowała znajoma.
- Przecież mówię, że kieckę. Zwykłą, prostą, normalną. Wydziergałam!
- Z drutu dziergałaś? - ta znowu swoje.
- Nie z drutu, tylko na drutach... ale z nierdzewnej włóczki! - palnęłam.
- Ciebie to już całkiem pogięło. Jak nie hełmy, to kolczugi... zaraz, że co? Weź ty mnie oświeć, albo nie, przyślij lepiej zdjęcie, bo po tobie to się można wszystkiego spodziewać!

Oj, tam zwykła kiecka, ale nie tak zwykle szara. Ona jest STALOWA!






Dziergana od góry, ściegiem prostym, telewizyjnym w kółko Macieju. Taka kieca, co to dzierga się sama, wystarczy dobrze łapki zaprogramować i wyłączyć myślenie:)

4 komentarze:

  1. Kiecka jest cudna i zdecydowanie nierdzewna, nie rdzawa. JEST STALOWA !!! Mój ulubiony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz co? Rdzawa też byłaby w porządku. Taka jesienna...i weselsza w kolorze niż stalowa:)

      Usuń
  2. Piękna kiecka. Kolor równiez nalezy do moich ulubionych. A skojarzenia świetne. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się boję, jak długo mi posłuży. Bo ja mam takie zboczenie, że jak założę jakąś dzianinę na tyłek, to zawsze pakuję się w takie miejsca, gdzie ją mogę na tym tyłku pozaciągać:)

      Usuń