poniedziałek, 14 listopada 2016

[254] Jak zrobić mitenki?



Od dłuższego czasu kombinuję, jak wymyślić prosty algorytm na mitenki. Takie z warkoczem, czy innym ozdobnikiem przez środek dłoni. Problem polega głównie na tym, że jak szew ma przebiegać wzdłuż małego palca, to wypadałoby wstrzelić się z kciukiem tak, by ozdoba biegła centralnie. Robienie kciuka dokładnie pośrodku robótki, w przypadku gdy mam grubą włóczkę bywa zawodne, bo przecież kciuk przesuwa się raczej do wnętrza dłoni, ciągnąc warkocz za sobą. Przez tę grubość włóczki za każdym razem "na czuja" umiejscawiam ten kciuk.
Postanowiłam sprawdzić jeszcze jedno rozwiązanie, które przyszło mi wczoraj do głowy.
Zapowiadał się upojny wieczór przed telewizorem, bo "leciały" kabarety, a ja bez robótki przed TV nie zasiadam:)
Jak już tworzyłam od podstaw, to postanowiłam robić dokumentację na bieżąco.
Zdjęcia wyszły średniej jakości, bo "po ciemaku" robione z fleszem, ale coś tam jednak widać. Resztę postaram się udokumentować pisemnie. Nie jestem w tym dobra, bo wszytko robię zawsze "na czuja", liczę jednak, że coś tam logicznego z siebie wykrzeszę.
Z braku jednej grubej nitki dobrałam sobie dwie średniej grubości. Tak na oko motek 280m/100g.
Druty tak na oko nr 4.

    Nabrałam na druty 28 oczek i przerobiłam jak na obrazku:


czyli:1 o.brzegowe, 2 o. prawe, 2 o. lewe, 2 o. prawe, 2 o. lewe, 2 o. prawe, 6 o. lewych, 2 o. prawe, 2 o. lewe, 2 o. prawe, 2 o. lewe, 2 o. prawe, 1 o. brzegowe.
To jest lewa strona robótki. Na prawej stronie z tych 6 oczek powstanie warkocz. Jak kto lubi - albo podwójny, albo potrójny. Ja wybrałam potrójny.


Tak się zapędziłam do 11 cm. Ale bardziej pilnowałam przekręceń w warkoczu. To był mój wyznacznik.

W tym momencie przerabiając na prawej stronie włóczki, po obu stronach spuściłam po jednym oczku, dziergając samymi prawymi (oprócz warkocza, przy którym zostawiłam po obu stronach po jednym lewym, tak dla oddzielenia). Lewa strona jak leci. A na prawej dodaję z powrotem po jednym oczku na początku i na końcu robótki. Ten manewr ze spuszczaniem i dodawaniem można sobie odpuścić, by nie pogubić się na początku. Ja to robię, by odznaczyć część chudą ręki od grubej:)
Kciuk zaczynamy wyrabiać też w tym rzędzie, więc profesjonalnie będzie to wyglądać tak:
1o. brzeg, 1 o. dodać, 8 o. prawych, 1 o. lewe, 6 o. warkocza, 1 o. lewe, 4 o. prawe i 1 o. utworzone z nitki poniżej, przekręconej, 4 o. prawe, 1 o. dodać, 1 o. brzeg.


Tak wygląda początek kciuka:
Oczka oznaczone na czerwono tworzą brzegi kciuka, To z tych oczek będziemy sukcesywnie dodawać oczka. W sumie przy tej grubości włóczki wystarczy powiększyć kciuk o 7 oczek (jedno jest tym środkowym, z przekręconej nitki, a 6 pozostałych dodanych po obu stronach w 3 rzędach).

Kciuk kończymy 7 oczkami. Na drucie pozostaje nam 6 oczek.
Na lewej stronie robótki dodajemy 2 oczka nad kciukiem:

Jest to manewr, który pozwoli na poszerzenie części "dłoniowej" mitenki.
Na prawej stronie wygląda to tak:


Potem dziergamy sobie "jak leci" aż do zakończenia, które u mnie wygląda tak:


Można zakończyć sobie ściągaczem. Jak kto woli. Tak powstała prawa mitenka. Lewą trzeba sobie dokombinować, bo mnie już zwoje mózgowe uległy potrójnemu pomarszczeniu od tego wysiłku.

I tak dobrnęłam do końca! Szczerze? Jako osoba, która nie korzysta z opisów, sama sobie opisałabym ten proces tak:
1. Nabrać potrzebną ilość oczek (w zal. od grubości włóczki, drutów i ręki)
2. Na środku umiejscowić wzór.
3. Po przerobieniu ściągacza, spuścić 1/2 oczka brzegowe, które dodać w następnym rzędzie parzystym. Część pomiędzy początkiem/końcem robótki (lewa/prawa mitenka) a wzorem podzielić na pół i zacząć wyrabiać kciuk.
4. Zakończyć kciuk wtedy, gdy jest już maksymalnie duży.
5. Na lewej stronie dodać parę oczek nad kciukiem, by poszerzyć mitenkę.
6. Robić takie długie, jak potrzeba i zakończyć.
7. Zszyć pośrodku.

Moje udokumentowane zmagania z mitenkami można zobaczyć TU i TU

8 komentarzy:

  1. Mitenki lepiej robić na okrągło, zszywać nie trzeba.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że ja nie cierpię dłubać na drutach pończoszniczych. Narobiłam się kiedyś skarpet i teraz mam małe paluszki zakrzywione jak tureckie szable:)

      Usuń
    2. Ja też staram się unikać szycia i robię na okrągło. Ale moje ulubione rekawiczki robiłam na drutach prostych :)

      Usuń
    3. Zawsze wydawało mi się, że im będę starsza (stażem dziewiarskim), tym będę bardziej precyzyjna w działaniu.
      Życie jednak zweryfikowało moją naiwność. Choć doświadczenie mam spore, to oczy i ręce już nie te.
      Unikam przepracowania jak ognia!
      Wzory już tylko proste, włóczka raczej gruba...
      Ale jak chcę sobie popatrzeć na szaleństwo, to zaglądam m.in. do Yvonne. Jakbym siebie widziała z czasów studiów, gdy dziergało się pod ławką na wykładzie sweter w reniferki :)
      Teraz zabiorę się za rękawiczki na 2 drutach. Zawsze robiłam na 5, to teraz zredukuję i druty, i ryzyko przykurczu łapek!

      Usuń
  2. Mam tak samo. Druty pończosznicze ciężko mi już utrzymać w palcach. Dlatego chętnie skorzystam z Twojego , jak dla mnie bardzo czytelnego opisu. Serdecznie pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, doprawdy czytelny? Dzięki!
      Ja nie potrafię tłumaczyć schematowo, bo ja myślę globalnie. Zawsze miałam z tym problem. Teraz kombinuję, że te oczka w kciuku można dodawać w co drugim rzędzie.
      Kurczę, chyba znowu zasiądę przed TV i sprawdzę, czy działa:) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ekstra, świetne są :) mam podobne ze sklepu, ale tutaj efekt jest o wiele lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby wziąć jakąś ładniejszą włóczkę, to efekt byłby lepszy.
      Teraz kombinuję, jak zrobić mitenki z klapką, bo Dziecię moje zameldowało, że jak nie klepie w telefon, to wolałoby schować paluchy w cieplejsze miejsce:)

      Usuń