czwartek, 23 marca 2017

[267] Szybkie kapcie

Dostałam naturalną włóczkę, taką co to na sweter za twarda. Co z czegoś takiego zrobić?
Kapcie!

Szybko zrobione, szybko udokumentowane i szybko wstawione:

A... zapomniałabym!
Aby nie było tak szybko, to od zrobienia do wstawienia minęło trochę czasu, bo choć wszystkie wyżej wspomniane czynności zrobiłam w ekspresowym tempie, to kapcie czekały na zszycie trzy tygodnie :)



11 komentarzy:

  1. Kiedyś mama mi takie dziergała. Wspaniale się "ślizgały". pOZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ze ślizganiem bywa różnie, wszystko zależy od nawierzchni. Na kaflach wcale, a na panelach czasem uda mi się przepląsać krokiem taneczno - ślizganym :)

      Usuń
  2. No proszę, już wiem co powinnam zrobić z szarą wełną :) Dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... teraz na lato jak znalazł :) Ja się tak rozkręcam z tymi kapciami, że ostatnią parę zawsze dziergam w przededniu Nocy Świętojańskiej :)

      Usuń
  3. fajne, sympatyczne kapciuchy, wyglądają na ciepłe i miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są :) Miękkie to i fajnie, ale teraz to już za ciepłe. Muszę wymyślić wersję z miękką podeszwą i lekką górą, bo ja bez tych kapci to nie potrafię funkcjonować!

      Usuń
    2. Może powinnaś zapoznać się z książką Arne i Carlosa: 30 slippers to knit :) dla fanki ciapków, idealna :) pisałam o niej kiedyś u siebie :)
      http://sew-it-pretty.blogspot.co.uk/2015/08/30-slippers-to-knit-and-felt.html

      Usuń
  4. Kiedyś takie kapcie chyba w każdym domu były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam nawet od urodzenia! Ostatnio moja mama chciała się pochwalić moimi pierwszymi bucikami ale... mole się do nich dobrały i pozostały mi tylko czarno - białe zdjęcia :)Kapci, oczywiście!

      Usuń