czwartek, 19 marca 2020

[335] Pomoc dla Kasjana Kuczyńskiego

Kasjanek urodził się z wadą genetyczną Achondroplazją.

Pomóżmy mu urosnąć. Ceną każdego centymetra jest kosztowna operacja, na którą zbierają jego rodzice.

O chłopcu z małym wzrostem a wielkim sercem możemy poczytać tutaj 

Na grupie FB prowadzona jest licytacja, z której dochód przeznaczony jest na sfinansowanie operacji i rehabilitacji.
Zajrzyj proszę tutaj, może coś Cię zaciekawi, wylicytujesz - pomożesz.

Ja wystawiłam takie oto kapciochy:






Do wylicytowania tutaj






wtorek, 10 marca 2020

[334] Kolejna torba






Tym razem nie o torbie ale o skojarzeniach. Mam w zwyczaju zapisywać sobie w podręcznym kajecie wszystkie pomysły, które wpadną do głowy. Na to skojarzenie wpadłam dawno temu podczas zdarzenia drogowego, jakich wiele. "Palant" - wyrwało mi się, by zaraz wyobrazić sobie takiego nieobliczalnego, bezwzględnego człowieka. Ostatnio segregując stare notatki, wpadłam na ten rysunek i hasło na torbę gotowe. "Autorskie!" - pochwaliłam się dzieciom. "Mamo, to już krąży po sieci od dawna" - usłyszałam. I teraz zostałam z zagadką do rozwiązania:
1)albo nadaję na podobnych częstotliwościach z częścią populacji 

2)albo gdzieś mi kiedyś mignęło już to hasło przed oczami, a zdarzenie drogowe uruchomiło wyobraźnię.
Tak czy owak, nie wiem po kiego grzyba wstawiłam znak "-" przed pierwiastkiem?


P.S.

Wczorajsza historia... Stoję na przystanku autobusowym, idzie w moim kierunku młody człowiek. Uśmiechnięty, zadowolony z życia, wyraźnie czymś rozbawiony i nie ukrywa tego przed światem! Myślę sobie:"Ten, to potrafi cieszyć się życiem, a nie tylko wgapiać się w ekran smartfona z zaciętą miną gracza - wymiatacza". Odwzajemniam uśmiech i ruszam w trasę dookoła wiaty przystankowej, by jakoś umilić sobie ruchem czekanie na autobus. Mijam młodego człowieka, który właśnie rozmawia przez telefon. Docierają do mnie strzępki rozmowy:"Człowiek... bezwzględny... a skąd mam wiedzieć... pewnie zaj...ła jakiemuś gimbazie... uahahahaa..." I tak oto wczoraj przyczyniłam się do rozweselenia dwóch osobników... nie licząc siebie 😆 Mam świadomość, że w tej historii najbardziej młodego człowieka rozbawił duet "JA i TORBA", może cyknął nawet zdjęcie i puścił do sieci jakiegoś mema... Grunt to luźna guma, jak mawiał mój dziadek 😂




piątek, 6 marca 2020

[333] Kot Prezesa i spółka





Kot Prezesa cieszy się sporym zainteresowaniem. Za każdym razem, gdy przywołuję do życia kolejnego osobnika, mam zakodowane gdzieś z tyłu głowy, że musi mieć on ten jedyny, niepowtarzalny wyraz... twarzo - pyszczka. Staram się jak mogę...

Tak też było i tym razem. Skończyłam zadowolona i pokazałam córce moje nowe dzieło, w oczekiwaniu na pochwałę. Usłyszałam tylko:
- No spoko, tylko dlaczego te wszystkie twoje koty ostatnio są takie nadęte, sztywne i zarozumiałe?
- Bo to są Koty Prezesa! - wypaliłam zdumiona - Taka ich natura. 
- Eeeee, nie tłumacz się, ty po prostu zapomniałaś, jak się zrobi takie milusie, wesołe, przytulaste kotki. Smęty takie ostatnio odpychające robisz, jakbyś depresję miała. A co jeszcze dziwniejsze, że te smętne i nadęte koty cieszą się aż taką popularnością! 
- Jakie czasy, taka radość...



Zawzięłam się, zaparłam i powołałam do życia wesołego kota...
Problem z tym, że kot ten jest bezimienny i bezdomny :)














sobota, 29 lutego 2020

[332] Torba z przesłaniem


Słysząc kiedyś słynne hamletowskie hasło, skojarzyłam je sobie, jako rebus. Internet potrafi jednak błyskawicznie zweryfikować, że nie tylko ja mam takie skojarzenia :)
No cóż, skoro większość na to samo wpadła, to większość czuje się jego autorami.
A jak autorów jest wielu, to trudno rościć sobie prawo do patentu.

Hasło miłe dla ucha, ładne dla oka i lotne dla umysłu, to aż żal nie wykorzystać... na torbie, na przykład:







piątek, 28 lutego 2020

[331] Ekologiczne torby zastępcze

Co ja poradzę na to, że miewam zwariowane skojarzenia. Wychowałam się w czasach, gdy większość towarów było pakowane w tzw. opakowania zastępcze. Tak mi się to wryło w pamięć, że jak zobaczyłam samochód zastępczy i przerzuciłam wzrok na worki lniane, to ujrzałam oczyma wyobraźni taki oto obraz:




Pomysł chwycił i powstały inne tego typu torby:




Potem tylko powielałam sprawdzone wzory:








Te torby cieszą się sporym zainteresowaniem :)

czwartek, 27 lutego 2020

[330] Czapka z golfem, czyli komplet ocieplany

Dorwałam jakiś czas temu dziwną włóczkę, miłą w dotyku, ładną dla oka, lekką dla portfela, ale nie wróżyłam jej długiego życia. Swetra z niej nie zrobię, bo się narobię i może okazać się, że rozlezie się toto, albo co gorsza, skurczy.

Zrobiłam czapkę i golf.

Nic nie ryzykowałam, nie napracowałam się zbytnio, a efekt końcowy był bardzo zadowalający:

Właścicielka mówi, że cieplutki i milutki komplecik, a golf idealnie pasuje pod płaszcz "dyplomatkę"
I wszyscy zadowoleni :)

niedziela, 19 stycznia 2020

[329] Terapeutyczne sowy


Terapeutyczne sówki nasenne. Można im się wyżalić, pochwalić, pośpiewać. Zapewniają pełną dyskrecję i komunikację niewerbalną. Posiadają specyficzny rodzaj bluetooth. Wystarczy nawiązać kontakt wzrokowy i jednostronny przekaz zostanie uruchomiony. W drugą stronę to już tak nie działa ale może na tym polega terapeutyczność sówek, że powstrzymują się od komentarza.