środa, 14 października 2020

[338] Czapka z przyłbicą, czyli hełm dla dziecka

 Sezon na czapki z przyłbicą ruszył "z kopyta" i "z przytupem"

Nawet nie chowam mojego bałaganu, bo włóczka jest non stop w użyciu a druty z szydełkiem w natarciu.

Właśnie wymyśliłam nowy model, z nowej włóczki:







To jest akurat wersja dziecięca.

W przygotowaniu mam jeszcze czapki na drutach z przyłbicą ale mniej nachalne historycznie, takie miastowe, do których przyłbicę dopina się tylko w razie potrzeby :)

niedziela, 12 lipca 2020

[337] Koty Mamroty






Koty Mamroty, czyli mrucząco - grzechoczące masKotki, zwisające z gryzaków.
Pomysł jak zwykle urodził się przy okazji... inwentaryzacji moich samonapełniających się 
kartonów.
Wygrzebałam kłębuszki bawełnianej włóczki dla dzieci. Jak dla dzieci, to szkoda marnować taki luksus na brelokowe maskotki. Dokupiłam atestowane gryzaczki i grzechotki i powołałam do życia dwa kotki. Obu zasadziłam grzechotki i wywołałam niezłą kłótnię :)
Okazało się, że dwa gadające w jednym czasie koty, to za dużo szczęścia na raz!
Rozdzieliłam towarzystwo, dorobiłam każdemu milczącego kompana i teraz jest tak, jak być powinno: jeden gada, a drugi słucha. Nawet wdzięcznie pląsają razem...
Ale jest też druga wersja, mniej dydaktyczna -  jak się drugiemu cierpliwość kończy, to spuszcza łomot pierwszemu - ale o tym cicho sza, może się dziecię nie połapie :)


I tak oto powstały dwa komplety:








środa, 22 kwietnia 2020

[336] Hełm z przyłbicą, czyli czapka z maseczką :)

Siedzę sobie spokojnie w domu (udomowiona jak nigdy dotąd), prawie przyspawana do maszyny  szyjącej maseczki na wszystkie możliwe sposoby, a tu łącza grzeją się bo....
ludzie w kwietniu myślą o zimie i zamawiają z wyprzedzeniem czapki z przyłbicą 😂😂😂

Rozstrzał spory. Od klasycznej czapy z klapą na japę...










po hełmy:






Oj będzie się działo tej zimy...

Siedzę sobie przy maszynie nad tymi nieszczęsnymi maseczkami, a po głowie już mi lata projekt takiej mega kobiecej czapki z elegancką, nie nachalnej urody przyłbicą...

Oj, będzie się działo tej zimy, będzie działo...

czwartek, 19 marca 2020

[335] Pomoc dla Kasjana Kuczyńskiego

Kasjanek urodził się z wadą genetyczną Achondroplazją.

Pomóżmy mu urosnąć. Ceną każdego centymetra jest kosztowna operacja, na którą zbierają jego rodzice.

O chłopcu z małym wzrostem a wielkim sercem możemy poczytać tutaj 

Na grupie FB prowadzona jest licytacja, z której dochód przeznaczony jest na sfinansowanie operacji i rehabilitacji.
Zajrzyj proszę tutaj, może coś Cię zaciekawi, wylicytujesz - pomożesz.

Ja wystawiłam takie oto kapciochy:






Do wylicytowania tutaj






wtorek, 10 marca 2020

[334] Kolejna torba






Tym razem nie o torbie ale o skojarzeniach. Mam w zwyczaju zapisywać sobie w podręcznym kajecie wszystkie pomysły, które wpadną do głowy. Na to skojarzenie wpadłam dawno temu podczas zdarzenia drogowego, jakich wiele. "Palant" - wyrwało mi się, by zaraz wyobrazić sobie takiego nieobliczalnego, bezwzględnego człowieka. Ostatnio segregując stare notatki, wpadłam na ten rysunek i hasło na torbę gotowe. "Autorskie!" - pochwaliłam się dzieciom. "Mamo, to już krąży po sieci od dawna" - usłyszałam. I teraz zostałam z zagadką do rozwiązania:
1)albo nadaję na podobnych częstotliwościach z częścią populacji 

2)albo gdzieś mi kiedyś mignęło już to hasło przed oczami, a zdarzenie drogowe uruchomiło wyobraźnię.
Tak czy owak, nie wiem po kiego grzyba wstawiłam znak "-" przed pierwiastkiem?


P.S.

Wczorajsza historia... Stoję na przystanku autobusowym, idzie w moim kierunku młody człowiek. Uśmiechnięty, zadowolony z życia, wyraźnie czymś rozbawiony i nie ukrywa tego przed światem! Myślę sobie:"Ten, to potrafi cieszyć się życiem, a nie tylko wgapiać się w ekran smartfona z zaciętą miną gracza - wymiatacza". Odwzajemniam uśmiech i ruszam w trasę dookoła wiaty przystankowej, by jakoś umilić sobie ruchem czekanie na autobus. Mijam młodego człowieka, który właśnie rozmawia przez telefon. Docierają do mnie strzępki rozmowy:"Człowiek... bezwzględny... a skąd mam wiedzieć... pewnie zaj...ła jakiemuś gimbazie... uahahahaa..." I tak oto wczoraj przyczyniłam się do rozweselenia dwóch osobników... nie licząc siebie 😆 Mam świadomość, że w tej historii najbardziej młodego człowieka rozbawił duet "JA i TORBA", może cyknął nawet zdjęcie i puścił do sieci jakiegoś mema... Grunt to luźna guma, jak mawiał mój dziadek 😂




piątek, 6 marca 2020

[333] Kot Prezesa i spółka





Kot Prezesa cieszy się sporym zainteresowaniem. Za każdym razem, gdy przywołuję do życia kolejnego osobnika, mam zakodowane gdzieś z tyłu głowy, że musi mieć on ten jedyny, niepowtarzalny wyraz... twarzo - pyszczka. Staram się jak mogę...

Tak też było i tym razem. Skończyłam zadowolona i pokazałam córce moje nowe dzieło, w oczekiwaniu na pochwałę. Usłyszałam tylko:
- No spoko, tylko dlaczego te wszystkie twoje koty ostatnio są takie nadęte, sztywne i zarozumiałe?
- Bo to są Koty Prezesa! - wypaliłam zdumiona - Taka ich natura. 
- Eeeee, nie tłumacz się, ty po prostu zapomniałaś, jak się zrobi takie milusie, wesołe, przytulaste kotki. Smęty takie ostatnio odpychające robisz, jakbyś depresję miała. A co jeszcze dziwniejsze, że te smętne i nadęte koty cieszą się aż taką popularnością! 
- Jakie czasy, taka radość...



Zawzięłam się, zaparłam i powołałam do życia wesołego kota...
Problem z tym, że kot ten jest bezimienny i bezdomny :)














sobota, 29 lutego 2020

[332] Torba z przesłaniem


Słysząc kiedyś słynne hamletowskie hasło, skojarzyłam je sobie, jako rebus. Internet potrafi jednak błyskawicznie zweryfikować, że nie tylko ja mam takie skojarzenia :)
No cóż, skoro większość na to samo wpadła, to większość czuje się jego autorami.
A jak autorów jest wielu, to trudno rościć sobie prawo do patentu.

Hasło miłe dla ucha, ładne dla oka i lotne dla umysłu, to aż żal nie wykorzystać... na torbie, na przykład: