wtorek, 16 grudnia 2014

[204] Pokrowiec na termofor - Biedronka

Oszalałam na punkcie ubranek na termofory, po czym wena mi uleciała. Leżały sobie te golce gumowe smętnie i już myślałam, że lato je zastanie, gdy wzrok mój padł na kłębek grubej, czerwonej włóczki. W sam raz na mały sweterek. Może być sweterek na termoforek.
I tak powstała BIEDRONKA:

Do góry brzuchem biedronka wygląda tak:

Idąc dalej tym tropem/fasonem, mogę wymodzić różnego rodzaju żuczki, stonki, chrząszcze itp.
Tylko, kto przytuli takiego żuczka gnojarka, na przykład, nawet jeśliby emanował ciepełkiem wewnętrznym i powalał swą żuczą urodą?

Lubię ciepełko. Ciepełko leczy nie tylko ciało ale i ducha.
Śmiem wysnuć nawet tezę, że termoforek ociepla stosunki międzyludzkie.
- A jak? - zapytacie
- Ano prosto. Obdarowuję przezabawnym termoforkiem osobnika ludzkiego, który sięga po niego, gdy mu zimno, smutno i źle, trawiony jakąś kontuzją, choróbskiem, czy zwykłą jesienną chandrą. Osobnik przytula sobie taki termoforek na bolące miejsce (nie bardzo wiem gdzie przykłada, gdy boli dusza ale to już jego sprawa) i po chwili radośnie wspomina  o darczyńcy, czyli o mnie.
I co? Działa!
No, chyba, że osobnik źle dokręci korek i się poparzy. Wtedy lepiej w komplecie dawać wkład chłodzący (w jakimś gustownym ubranku, oczywiście), by nadmierne ocieplenie (miejsca, nie stosunków) nieco ochłodzić.


2 komentarze:

  1. Biedroneczka jest do przytulenia :) ale z żuczkiem gnojarkiem albo stonką faktycznie mógłby być problem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. żuczek jeśli nie jest prawdziwym żuczkiem to byłby całkiem spoko myślę ;) bardzo fajne pomysły i prace, super te wszystkie Twoje ubranka na termofory :) Zapraszam na swojego raczkującego bloga: http://rekotworzenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń