piątek, 5 stycznia 2018

[284] Wytwórnia rzeczy "samowitych"...

Przeglądając swojego bloga wstecz natknęłam się na ten post 
Było to coś w rodzaju podsumowania mojej radosnej twórczości. Przejrzałam zatem swoje wyczyny z roku minionego i wyszło mi, że aż tak niesamowite to one nie były.
Nie licząc hełmów, bo one zawsze są z innej epoki:











No, trochę szalone i może też trochę niesamowite były termoforki:






A tak poza tym to zostały tylko rzeczy "samowite", czyli czapki, kapcie, kapcie, czapki:

Itd... itp...

A i jeszcze kilkadziesiąt koszulek malowanych było ale żadna fotka nie zachowała się dla udokumentowania moich zmagań z farbami, poza tymi dwiema:




Nudą trochę powiało... Wyszło na to, że w minionym roku byłam specem od hełmów i kapci, bo tego wyprodukowałam najwięcej. Oczyma wyobraźni ujrzałam takiego rosłego RYCERZA w HEŁMIE i KAPCIACH :)
Nie robię postanowień noworocznych, typu: "teraz to ja Światu pokażę". Chociaż głowa pełna szalonych pomysłów, to moce przerobowe i tzw. okoliczności skutecznie mnie hamują w tych postanowieniach.
Zatem pożyjemy... zobaczymy...


2 komentarze:

  1. Świetna kolekcja! Hełmy to Twoja wizytówka, a mi bardzo przypadła do gustu jasnoniebieska czapka... Świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie moja wierna Komentatorko i Mentorko zarazem. Już wiem, co będę robić w tym roku - HEŁMY! No może coś jeszcze :)

      Usuń