piątek, 2 listopada 2018

[297] Rzut beretem... na taśmę.

Ten beret ma swoją historię... jak wszystko, co robię dla mojej mamy:)
Jakiś czas temu zwierzyłam się mojej mamie, że od września jestem "zarobiona" po pachy, bo jak co roku rusza sezon na hełmy (w podtekście, czyli między wierszami czytaj: nie mam czasu na pierdoły). Moja mama wysłuchała i rzuciła:
- Jak już masz sprzęty wyjęte (czyli druty i szydełka), to rzutem na taśmę możesz mi beret zrobić. Taki granatowy, wiesz, do tej kurtki, co... (i tu pada długie tłumaczenie, co to za kurtka jest). 

Tu należy się mała dygresja. Tekst:"rzutem na taśmę" jest często używany przeze mnie w celu wrobienia mojej mamy jakieś drobne szycie na maszynie. Ja muszę specjalnie maszynę wyjmować, stolik odgruzować, a moja mama z racji nadmiaru miejsca, w jednym z pokoi urządziła sobie pracownię, a co za tym idzie, wszystko ma pod ręką.

No to rzutem na taśmę dziergnęłam ten beret i zadowolona z siebie, że taka szybka i zdolna bestia jestem, podrzuciłam go wczoraj mamie.

Moja rodzicielka pędząc z kuchni do pokoju, wyhamowała przed lustrem na chwilę, nasadziła szybko berecik na głowę, po czy jeszcze szybciej zdjęła i rzuciła na półkę z grymasem niezadowolenia:
- Za mały jest! Jak ja mam to wypchać?

Berecik jest w sam raz rozmiarowo, bo genetycznie główkę mam po mamusi :)  
Moim zdaniem udany. Ładnie leży. Twarzowy, znaczy się.






  A tu taki error! 
Beret standard ale moja mama preferuje spodki UFO, które na dodatek jeszcze czymś wypycha dla zwiększenia odlotowego efektu wizualnego.

No i w ten oto sposób zostałam z granatowym nakryciem głowy!








No i z nową robotą, rzecz jasna. Taką rzutem na taśmę :)

Aż mnie korci, by teraz takie rondo wydziergać, że jak moja mama będzie przechodzić przez skrzyżowanie, to wymusi ruch kołowy na kierowcach samochodów! 

4 komentarze:

  1. Beret świetny ale puenta to mnie ubawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puenta to jest dopiero teraz: żaden rozmiar ufobereta nie zadziała, bo jak się okazało, moja rodzicielka preferuje inny granat :)

      Usuń
  2. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i miłe słowa. Zagladnęłam i jestem pod wrażeniem Twoich prac. Jamnik jest po prostu obłędny!

    OdpowiedzUsuń